Strony

poniedziałek, 29 lipca 2013

Koktajl z czarnych porzeczek

Nie wiem na ile maślanka mieści się na liście "dopuszczonych w cukrzycy", już się gubię w tej samotnej walce z zaleceniami. Ponieważ jednak stosuję amatorskie próby diety, bez opieki fachowców, zjadam i piję różności może nie do końca dozwolone. Nie postawiłam sobie za cel katowanie się jakąś bezwzględną dietą, która niechybnie doprowadziłaby mnie do rozstroju nerwowego. Na razie próbuję zrzucić nadmiar kilogramów i nadmiar pomiarów.

Ze wszystkich kolorów porzeczek nie lubię czarnych w surowej postaci. Nie odpowiada mi zapach, ani zbyt twarda skórka. Natomiast troszkę przetworzone smakują mi.
Czarna porzeczka jest najbardziej wartościowa, więc staram się jakoś ją przyswajać - tym bardziej, że dojrzewa na krzaczkach w ogrodzie i żal ją tam pozostawić na zmarnowanie.

Koktajl porzeczkowy



Składniki:
- maślanka, mocno schłodzona
- czarne porzeczki
- cukier trzcinowy do dosłodzenia


Umyte, obrane i osuszone porzeczki zmiksować dokładnie z maślanką i dodatkiem cukru.
Przetrzeć przez gęste sito - można jeszcze trochę schłodzić.

Dla ochłodyNakarm Cukrzyka latem
 

czwartek, 25 lipca 2013

Woda smakowa

Dla ochłody najlepsza jest po prostu woda. Polecana mineralna, ale czasami mamy ochotę na inny smak niż lista minerałów w płynie. Zamiast kupować wody smakowe, bardzo łatwo możemy je sami przygotować.

Przepis jest najprostszy z najprostszych - do przegotowanej i ostudzonej wody wkładam pokrojone soczyste owoce, z ewentualnym dodatkiem świeżych ziół. Później koniecznie do lodówki na porządne schłodzenie...

Na przykład taki zestaw:
Woda brzoskwiniowo-cytrynowa z miętową nutką



Składniki:
- przegotowana ostudzona woda
- brzoskwinia
- cytryna
- gałązka świeżej mięty



Dla ochłody  Nakarm Cukrzyka latem

piątek, 12 lipca 2013

Jajka zapiekane ze szpinakiem

Jajka są przez nas najbardziej ulubione i zawsze zjadaliśmy ich bardzo dużo, pomimo mądrych badań naukowych. Na szczęście teraz badania nam mówią, że możemy sobie pozwalać ile chcemy.
Oprócz ulubionych form jajecznych, czyli jajecznicy i jajek na miękko, wypróbowuję kolejne nowe przepisy.

To propozycja Panny Malwinny - przepis
Dokonałam zmian pod kątem przydatności dla cukrzyków - rodzaj sera i mniej procentowa śmietana.

Jajka zapiekane ze szpinakiem


Składniki:
- jajka
- liście szpinaku
- posiekany ząbek czosnku
- trochę pokruszonego sera typu Feta, light
- śmietana 12%  (po łyżeczce na jajko)
- sól do smaku
- trochę oliwy

Szpinak posiekać (wcześnie oberwać ogonki z większych liści)



i smażyć na rozgrzanej oliwie  razem z czosnkiem przez 2-3 minuty, aż liście zwiędną. 
Przełożyć do miseczki, wymieszać z pokruszonym serem, rozłożyć do żaroodpornych naczyń.


Do każdego wbić 1 lub 2 jajka, posolić, wlać  śmietanę.



Piec  około 12 minut w temperaturze 180 stopni (bez termoobiegu) lub do momentu ścięcia białka. 

Podawać  z pieczywem.

Moja uwaga po realizacji:
następnym razem chyba wymieszam śmietanę ze szpinakiem przed włożeniem do kokilek, bo śmietana zalewająca jajka w trakcie pieczenia nie pozwalała na sprawdzenie, czy są już gotowe. 

 Nakarm Cukrzyka latem

wtorek, 9 lipca 2013

Roztrzepaniec


Szukając w książkach kucharskich przepisów na orzeźwiające napoje, znalazłam ten, który przypomniał mi epokę barów mlecznych. Co prawda mało się w takich barach żywiłam, mając najlepsze jedzenie w domu, ale czasami trafiła się wizyta w takiej jednostce zbiorowego żywienia - tak to się nazywało.
Nie piłam w barze mlecznym napojów mlecznych, bo nie lubiłam mleka i wtedy z własnej woli nie posunęłabym się do kupienia czegoś mlecznego. Pamiętam stojące w ladzie chłodniczej rzędy szklanych butelek z kefirem, a obok nich roztrzepane zsiadłe mleko w charakterystycznych "firmowych" kubkach bez ucha.
Skoro nie piłam, to nie mogę stwierdzić, czy było to samo mleko, czy z dodatkami. Zrobiłam przesłuchanie mojemu M., który był bardziej barowy w czasach studenckich, ale on też nie pamiętał.


Tym bardziej więc wypróbowałam połączenie znalezione w starej (nadszarpniętej zębem czasu) książce "Kuchnia polska". Pożyczyłam ten egzemplarz od mojej przyjaciółki (przy okazji akcji Gotowania po polsku, chyba w 2009 roku) i jeszcze nie zdążyłam go oddać. Książka nie ma strony tytułowej, ani wstępu, ale datuję jej pochodzenie na początek lat 60-tych.
To była jedna z tych pozycji książkowych nie do zdobycia w normalnej sprzedaży.

A przepis jest króciutki (bo i cóż więcej można tu opisać). Oczywiście wtedy mleko stawiało się na zsiadłe we własnej kuchni i najczęściej powstawało z mleka, które już nie dało się zagotować. Odlewało się z butelki trochę mleka do garnuszka, zagotowanie i już było wiadomo - jak się zwarzyło, to tylko na zsiadłe.

"Kwaśne, jednodniowe i silnie ochłodzone mleko, roztrzepać, dodać drobno siekany szczypiorek, wymieszać, podawać zimne jako napój lub do posiłków. Przyrządzać jednorazowo w niewielkiej ilości, gdyż nie można go przechowywać zbyt długo".




Nakarm Cukrzyka latemZ książką w kuchni zaproszenieDla ochłody

niedziela, 7 lipca 2013

Chłodnik pomidorowy z bazylią



Składniki:
- pomidory
- cebula
- zielony ogórek
- 2-3 ząbki czosnku
- kilkanaście listków bazylii
- jogurt naturalny
- sól, pieprz, mielona papryka
- ewent. woda

Warzywa obrać, z ogórka dodatkowo usunąć pestki - drobno pokroić.
Listki bazylii posiekać.
Wszystkie składniki zmiksować, w stopniu jaki nam odpowiada - ja nigdy nie uzyskuję idealnej konsystencji, zresztą nie dążę do niej.
Dodać jogurt, ewentualnie trochę zimnej wody - przyprawić do smaku.
Wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny.

Nakarm Cukrzyka latemDla ochłody