Strony

środa, 23 kwietnia 2014

Żurek

Od lat gotuję wielkanocny żurek według przepisu mojej Mamy.
W tym roku postanowiłam zmienić nieco przepis i przygotować trochę inaczej. Dużych możliwości zmian nie ma i  przepisy różnią się tylko w szczegółach. Dotychczas dodawałam parzoną białą kiełbasę i parzony wędzony boczek do ugotowanego żurku.
Teraz odwróciłam kolejność i zaczęłam od smażenia.
Z żalem zrezygnowałam z dodatku boczku  oraz suszonych grzybów - ze względu na obecność małych dzieci i pradziadka przy świątecznym stole (że nie wspomnę o własnej potrzebie dietetycznego jedzenia).

Składniki:
- 1 litr wody pozostałej po sparzeniu białej kiełbasy
- 1/2 l wywaru warzywnego (po ugotowaniu warzyw na sałatkę)
- 2 cebule
- 4 białe kiełbaski (sparzone), pokrojone w kostkę
- 3 łyżki chrzanu
- 3 ząbki czosnku
- 2 łyżki oleju do smażenia
- 1/2 szklanki śmietany 18%
- przyprawy: sól, pieprz, 1 łyżka majeranku
- buteleczka zakwasu na żur  (tym razem kupionego, chociaż także robię własny)

Na rozgrzanym oleju przesmażyłam cebulę pokrojoną w kostkę, wrzuciłam czosnek i po chwili  kiełbasę.
Po krótkim smażeniu wlałam do garnka wodę po kiełbasie i wywar warzywny - zagotowałam i do gorącego dodałam przyprawy (oprócz soli). Sól dodaję zawsze na końcu, bo zarówno woda do parzenia kiełbasy jak i wywar warzywny już były przyprawione.
Do gotującego się na wolnym wywaru wmieszałam chrzan, a na końcu zakwas i śmietanę (wcześniej zahartowaną odrobiną żurku).


Przepis dodaję do akcji Mirabelki Wielkanocne smaki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz